wtorek, 7 lipca 2015

Lifestyle.




Idąc myślami ku mojemu życiu stwierdziłam że jest całkiem zestandaryzowane, nudne i żadna z Was nie chciałaby w nim żyć.
Pustostan w mieszkaniu, ustawiony poprzez minimalizm perfekcyjny. Szarości, biało, buro i ponuro. Kto chciałby żyć w takim typowo skandynawskim stylu ?
Otóż rozmawiając na temat mojego mieszkania z przyjaciółką potwierdziła mi że niby każdy... Ale jak to ? Pytam. Mówi że poprzez ta magię kolorów która otacza nas codziennie w świecie zewnętrznym. Masz czasami ochotę schować się we takim pudełku bez koloru.
Umarłam...

Zawsze myślałam że fioletowe płytki są kiczowate. Przyjechała znajoma i zachwycała się godzinę moimi płytkami w kuchni. ( Niestety są one spadkiem po poprzedniej lokatorce) mają wzorki złote i kolorowe i są do kitu. Ale dla kogoś innego może ono wydawać się cudem natury, albo po prostu tak mówi by nie było mi przykro :P

Idąc dalej ku mojej kuchni w Empiku są przeceny na drukowane zdjęcia przedstawiające różne przepisy lub zioła. Zakupiłam jeden i oczywiście będąc castoramą i panią domu w swoim domu przybiłam na ścianie.


Pokolenie Ikea to ludzie którzy urodzili się między 90 a 95 rokiem. Jeśli chca mieć stylowy mebel odrestaurowują stary nikomu nie potrzebny grat. A jeśli  chcą mieć hipsterskie mebelki. Chodzą po śmietnikach i wyszukują coraz to bardziej Prl-owskich znalezisk. Oczywiście każdy ma stolik z ikea i każdy najmniej raz w miesiącu buszuje po ich sklepie internetowym :)






 A to takie mieszkania w stylu - szare - BO TAK !





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz