wtorek, 7 kwietnia 2015

Czas zrzucić coś z brzucha, ud i pośladków



Dzisiaj drugi dzień diety kopenhadzkiej. Bardzo ale to bardzo dobra dieta. Ciągle chodzisz głodny i popijasz wodą...
Ma to dużo wspólnego z mieszkaniem powiem Wam. Wszędzie możesz się położyć, nie zwracasz uwagi na pełny naczyń zlew oraz na nierówno poukładane koce w salonie. 


Taki stan doprowadza cię do szału. ale wiesz że w słusznej sprawie. Bo kto przed urlopem się nie odchudza.

Puzel wspiera mnie jak może, motywuje itp. mam nadzieję że wytrzymam te 13 dni.
Jeśli nie będę jeździć nigdzie w gości to chyba mi się uda. Trzymajcie mocno kciuki.

W mieszkaniu żadnych zmian, na wiosnę tylko postanowiłam poustawiać wszędzie kwiaty, a że na działce sezon na żonkile i hiacynty to o to mała inspiracja :) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz