Jesteśmy z Puzlem po imprezie rodzinnej. Rodzina puzla przyjęła niesamowicie serdecznie. Częśc rodziny już zna. Wiecie jak to jest gdy ktoś jest w związku.. całej rodziny nie pozna a chociaż część zna. Sądzę że dobrze czuł się w moim rodzinnym towarzystwie, wśród ciotek, wujków i kuzynostwa.
Impreza na 60 osób, 91 urodziny mojej Kochanej Prababci Heleny.
Jeśli chodzi o całą imprezę było rewelacyjnie, ale najbardziej wśród całej imprezy krzyczał do mnie Prlowski talerz który miałam pod nosem, i jadłam z niego całą imprezę!
Wręcz krzyczała do mnie zastawa, chusteczniki, kubki i szklanki.
Zdjęć zrobiłam około 20 tych piękności.
Puzel stwierdził że one są starsze od nas. Ja stwierdziłam : muszę je mieć ! Poszukując wszystkiego co związane z Prlem natknęłam się na kubki różnych takich miejsc typu Społem.
Teraz będę polować na każdy z nich. Pamiętam gdy piłam u babci ciepłe mleko z takich właśnie kubków.
Podchodzę na imprezie do mojej babci i pytam czy niema jeszcze takich u siebie w mieszkaniu. Ponieważ zastawa należała do wiejskiej świetlicy nie mogłam przygarnąć ani kubeczka.
Babcia - pewnie że tak na strychu leży cały karton takich starych talerzy.
Jadę jutro, bo już nie mogę się doczekać.
Idąc dalej w grzebaniu w internetach odnalazłam kubek z ceramiki Bolesławieckiej i doszłam do najgłupszego wniosku na świecie : mieszkam 30 km. od Bolesławca i niemam nic związanego z ceramiką !
Dzień kobiet ! proszę Cię o kubek z ceramiki Bolesławieckiej !
W naszym mieście istnieje jeszcze Cepelia, tam kwitnie folklor i owa ceramika.
To tak gdyby Dzióbek czytał...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz