czwartek, 19 lutego 2015



Dzisiejszego dnia mam niesamowitą ochotę wyrzucić wszystko za okno. Meble, ubrania, nawet naczynia z kuchni. 



Wściekłość przed moimi niesamowitymi dniami pełnymi stersu mnie przeraża.

Jeśli chodzi o pogodę nie jest źle zimne powietrze zamrażające moją twarz gdy szłam do pracy było najlepszym co mnie w dzisiejszym dniu spotkało.
Dzień rozpoczynam od pączka, kawy i mleka.

Dziś mam chęć na coś pastelowego, tak się właśnie czuje pastelowo. 
Przepraszam Was moi drodzy ale od dzisiaj będziecie spamowani najróżniejszymi mieszkaniowymi nowinkami. Szafanieodparady miała być moim sacrum. Ale moja szafa na razie nie wygląda jak szafy sławnych blogerek. Moja jest przed remontem i inwentaryzacją. Oszukiwać Was nie będę. 

Mieszkanie nieskazitelnie nie krzyczy do mnie bym je posprzątała. Czyli odnajduję w sobie nieco Kobiety Pracującej.
 Dom, praca, obiad, sen i praca. 
I tak miesiąc za miesiącem. 





Oto kilka zdjęć które dzisiaj przyniosły mi uciechę na moim sercu.
 Bo kocham kolory pastelowe.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz