sobota, 1 listopada 2014
Miałam dziś niesamowity sen... sen o moim blogu.
W tym śnie inspirowały mnie przede wszystkim zdjęcia które mam zrobione a jeszcze tu niedodane bo czekają na odpowiedni moment.
Tematem dzisiejszym będzie moje mieszkanko - moje mieszkanie jest przesympatycznie niepoukładane. Jako że z puzlem kupiliśmy je całkiem niedawno, jest ono w nieładzie i nie składzie- każdy mebel ma inną historię, każdy talerz jest z innej parafii. Porównałabym to trochę do komisu z rzeczami używanymi.
Jest u nas bardzo ciepło bo na jesień zawsze w naszym mieszkaniu witają nas sowy, wrzosy, masa koców i niekończące się talerze mandarynek i ciepłej herbaty. Nasz dom jest otwarty dla ludzi, artystów( też jestem artystką ale opowiem o tym w kolejnym odcinku) Jest czymś w rodzaju przejścia w inny świat. Lubimy meble Ikea. i jedynym meblem nie z tego sklepu jest nasze biurko.
A jakie Wy macie mieszkania ? jak urządziliście je na jesień ? zostawcie po sobie ślad skoro już tu jesteście
:)
pozdrawiam jesiennie Lidka!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz